2.liga:Pokonały rezerwy Rolnika

2.liga:Pokonały rezerwy Rolnika

   Zawodniczki Darboru do meczu drugiej kolejki II Ligi przystępowały pełne optymizmu po zwycięstwie nad bardzo dobrą ekipą Rekordu Bielsko Biała. Każda piłkarka chciała podtrzymać dobrą passę wywalczyć zwycięstwo również w tym spotkaniu. Mecz z Rolnikiem odbywał się w Głogówku na boisku ze sztuczną nawierzchnią.

Założenia przedmeczowe były takie: szybko strzelić bramkę i kontrolować przebieg meczu. Nie było to jednak takie proste. Początek spotkania był bardzo wyrównany. Obie drużyny próbowały zdominować środek boiska. Jednak od samego początku uwidoczniła się przewaga Darborek, które lepiej radziły sobie na boisku. W środku pola dominowała Patrycja Figiela, która tradycyjnie już walczyła o każdą piłkę. Bardzo dobrze zagrały nasze skrzydłowe, czyli Monika Garbacz z prawej strony i Karolina Borkowska z lewej. Już w pierwszych dziesięciu minutach nasze zawodniczki mogły zdobyć bramki. Jednak dośrodkowania z lewej czy prawej strony nie zostały wykorzystane przez nasze napastniczki. W 6 minucie strzelała na bramkę Paulina Leśniak, dwie minuty później Karolina Borkowska. Niestety oba strzały były niecelne. W 10 minucie z prawej strony dośrodkowała Monika Garbacz, jednak bramkarka okazała się minimalnie szybsza od Klaudii Kurosz i przejęła piłkę. Gospodynie potrafiły się zrewanżować jedynie strzałem z 30m, który bez problemu złapała nasza bramkarka Ola Pawlos. W 12 minucie najlepszą okazję do strzelenia gola zmarnowała Marlena Mikołajczyk, która doskonale znalazła się w polu karnym, ale nie potrafiła wykorzystać dogodnej sytuacji i będąc w sytuacji sam na sam, przegrała pojedynek z bramkarką. Z minuty na minutę uwidaczniała się przewaga Darborek, a przeciwniczki jedynie co mogły przeciwstawić to ostrą grę, na którą niestety nie zawsze reagowała sędzina spotkania. Nasze zawodniczki co chwila leżały na boisku po faulach zawodniczek Rolnika. Nieliczne akcje gospodyń były wzorowo przerywane przez Kasię Kowalską czy Dorotę Stempniak. W 24 minucie kolejna akcja prawą stroną Moniki Garbacz i Sylwii Przydacz, zakończona pięknym strzałem tej drugiej. Szkoda, że piłka trafiła tylko w słupek, bo byłaby to naprawdę piękna bramka. Kolejne minuty przynosiły kolejne akcje. Niestety Klaudia Kurosz nie była dobrze dysponowana w dniu meczu i nie umiała wykorzystać stwarzanych okazji. Kolejno w 26, 28 i 32 minucie piłka wędrowała obok bramki. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miała Klaudia w 34 minucie, gdy to po podaniu Pauliny Leśniak próbowała przelobować bramkarkę, ale niestety piłka minęła prawy słupek bramki. Wynik 0:0 nadal się utrzymywał. Gdy wydawało się, że takim rezultatem zakończy się pierwsza połowa, to nasze dziewczyny odzyskały skuteczność i w ciągu 3 minut zdobyły dwa gole. Najpierw akcję lewą stroną poprowadziła Nikola Żurawska. Minęła jedną zawodniczkę i doskonale podała na 16m do stojącej tam Patrycji Figieli, a Ta obróciła się i strzeliła nie do obrony. Bramka, na którą nasze dziewczyny zdecydowanie zasłużyły. Trzy minuty później było już 2:0. Najpierw piłkę z rzutu rożnego zagrała Paulina Leśniak. Piłka przeszła przez całe pole karne i z drugiej strony przejęła ją Monika Garbacz i wrzuciła ją na 16m do Patrycji Figieli. Ta ponownie uderzyła na bramkę, a do odbitej przez bramkarkę piłki dopadła Klaudia Kurosz i bez problemu umieściła futbolówkę w siatce, rewanżując się tym samym za niewykorzystane wcześniej sytuacje.

Na przerwę nasze dziewczęta schodziły więc w doskonałym humorze, w przeciwieństwie do zawodniczek gospodarzy, które na początku drugiej części meczu dokonały aż siedmiu zmian, wprowadzając zawodniczki pierwszej drużyny.

Różnicę było widać już od początku drugiej połowy. Tym razem to gospodynie miały przewagę, ale nie potrafiły sobie poradzić z bardzo ambitnie grającymi Darborkami. Te z kolei próbowały wyprowadzać szybkie kontry. Po jednej z nich (w 50min) w doskonałej sytuacji znalazła się Monika Garbacz ale niestety strzeliła wprost w bramkarkę. Była to najlepsza sytuacja do strzelenia gola dla naszej drużyny w drugiej połowie. W 57 minucie Rolniczki zdobyły kontaktową bramkę. Wprowadzona w przerwie Ewa Klasa nie upilnowała swojej rywalki i ta strzeliła ponad Olą Pawlos. Na szczęście była to jedyny gol, na jaki stać było gospodynie w ten dzień. Pomimo starań, nie udało im się więcej pokonać naszej bramkarki.

Warto podkreślić bardzo ambitną grę naszych dziewczyn. Nie odstawiały nogi w pojedynkach indywidualnych. Próbowały rozgrywać piłkę skrzydłami i można śmiało powiedzieć, że ich gra (zwłaszcza w pierwszej połowie) mogła się podobać. Jedyne, do czego można mieć pretensje, to skuteczność. W kolejnych meczach sytuacji do strzelenia gola może być jeszcze mniej i trzeba będzie je wykorzystać. Ten mecz okazał się prawdziwym sprawdzianem zaangażowania i walki i najważniejsze, że został on zaliczony pozytywnie.

Kolejne spotkanie już w najbliższy weekend, gdy do Bolesławic przyjedzie drużyna Polonii Bytom (do tej pory dwa przegrane mecze i 0 pkt). Przydałby się doping, więc zapraszamy bardzo serdecznie do kibicowania na żywo w Bolesławicach.

2.kolejka 2-ligi kobiet,3-09-2016,Głogówek
ROLNIK 2 BIEDRZYCHOWICE-DARBOR BOLESŁAWICE 1:2(0:2)
bramki:
0:1 41'Figiela, 0:2 45'Kurosz(Figiela),1:2 57'?
DARBOR:Pawlos,Przydacz(żk),Kowalska,Stempniak,Żurawska,-Garbacz(89'Mrozek),Leśniak(c),Figiela, Borkowska(46'Klasa),-Mikołajczyk(62'Strzelczyk),Kurosz(89'Hajduk),

Powiązana galeria:
zamknij reklamę

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości